Recenzja mojego pierwszego swopa

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kosmetyków z mojego pierwszego swopa. Oj powiem wam, że było co testować i aż przykro mi się zrobiło, że mam tylko jedną sztukę. 🙁 No ale trudno… Najważniejsze, że testowanie kosmetyków to była czysta przyjemność. W tej recenzji skupiłam się na głównej wygranej z swopa (szampon,maseczka i notatnik). Zatem zapraszam do lektury!

Zaczynamy od wybawienia dla moich włosów. Ten szampon jest genialny! Vegan Baobab Szampon Nawilżający od Mysterium robi cuda. Mimo, że moje włosy szybko się przetłuszczają (mycie średnio co dwa dni) to były dość suche i matowe. Już po pierwszym użyciu szampony dosłownie odżyły. Stały się bardziej lśniące, wyglądają zdrowo i są naprawdę nawilżone. Oczywiście włosy są również niezwykle mięciutkie. Sam szampon to prawdziwa bomba witaminowa – zawiera witaminy A, C, E i D oraz nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3,6,9. Dodatkowo nie zawiera parabenów, soli i silikonów. Świetny naturalny kosmetyk. Również w ogóle mnie nie podrażnił czy uczulił, co u mnie bardzo często się zdarza w przypadku innych szamponów. Jest prawie bezwonny, co nie przeszkadza jeśli używa się mnóstwa innych pachnących kosmetyków. Nie mogę ani jednego złego słowa powiedzieć na temat Vegan Baobab. Myślę, że zostanie w mojej kosmetyczce na stałe. Polecam go z całego serca każdemu.(Cena: ok. 20 zł/300 ml)

Notatnik od firmy Hema ma naprawdę przecudnie piękną okładkę w motyw roślinny, złotym napisem “Sunny Days” na łososiowym tle. Papier jest gruby w linie, a w środku ma zakładkę w butelkowozielonym kolorze. Ma 160 stron więc jest dość gruby. Strasznie szkoda mi go wykorzystać. Kocham zeszyty i notatniki z pięknymi okładkami. Myślę, że jak skończy mi się już mój notatnik na “rzeczy do zrobienia” to właśnie on zostanie jego następcą. Jestem pewna, że jak spotkam jeszcze notatniki tej firmy to zakupię ich więcej. Ten mój jest super!

A oto kosmetyk, który było mi najbardziej żal wykorzystywać. Tuch Maske Calm Coco od Balea to jedna z najlepszych maseczek jakie używałam. Mówię to całkiem poważnie. Maska w płacie nasączona wodą kokosową świetnie nawilża, odświeża i rozświetla. Rewelacyjnie pachnie kokosem. Naprawdę nie miałam ochoty zdejmować jej z twarzy. Nie podrażnia, ani nie piecze, miło schłodzi skórę. Maseczka oczywiście jest wegańska i z limitowanej edycji. Można świetnie się z nią zrelaksować. Dosłownie zakochałam się w niej. Wielka szkoda, że produkty marki Balea nie są dostępne w Polsce. Przy najbliższej okazji postaram, się wypróbować więcej kosmetyków od Balei.

Podsumowując… Kosmetyki zawarte w swopie są świetne! Widać, że DressCloud naprawdę stara się żeby do użytkowniczek trafiły produkty wysokiej jakości i dodatkowo takie, które nie zawsze możemy same kupić czy też przeszłybyśmy obok nich obojętnie. Jestem bardzo zadowolona z tego co dostałam. Jak sami przeczytaliście nawet znalazłam swoich nowych ulubieńców. 😀 A wy mieliście z nimi do czynienia? Jeśli macie dodatkowe pytania to zapraszam w komentarze pod postem lub na moje konta w mediach społecznościowych – chętnie odpowiem na wszystko.

Sisi xxx

Zobacz również

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *