-55% w Rossmannie – moje łupy

Cześć!

Już od piątku, 19 kwietnia trwa słynna promocja -55% w Rossmannie. Zasady są banalnie proste… Na minimum 3 produkty do makijażu dostaniemy rabat 55%. Jest to świetny czas, aby uzupełnić zapasy w naszych ulubionych kosmetykach, kupić kosmetyk, o którym marzymy, a cena nas przerażała czy też wypróbować nowości. Też tak zrobiłam i ja. Chciałabym Wam pokazać co upolowałam tym razem.

Do mojej kosmetyczki przy okazji tej promocji trafiły:

  • Wibo – Photo Finish, Fixing Spray (Utrwalacz do makijażu)
  • Lovely – Mini Delicious Blender Banana (Mini Gąbeczki do makijażu)
  • Lovely – Delicious Blender Strawberry (Gąbeczka do makijażu)
  • Lovely – Skin Kissing Powder Skin Photoready, HD Loose Powder (Puder mineralny matujący)
  • EOS – Color Boost Lip Balm (Balsam do ust zmieniający kolor)
  • Wibo – Eyebrow Pomade (Koloryzująca pomada do brwi)
  • Wibo – Eyebrow Fixer (Bezbarwny żel utrwalający kształt brwi)
  • Maybelline – Lash Sensational Mascara
  • Lovely – Beautylicious Pell Off Mask (Brokatowa maseczka pell off do twarzy)

Jak widać po powyższej liście tym razem (zupełnie nieświadomie) postawiłam na produkty Wibo i Lovely. Puder i maskara to już dobrze znane i ulubione przeze mnie produkty. Natomiast cała reszta to zupełna nowość do przetestowania. Niebawem wrócę do Was z opinią o tych kosmetykach. Tymczasem chcę Wam jeszcze przedstawić dwa kosmetyki kupione poza promocją.

Maybelline, SuperStay, 24H Full Coverage Foundation (Podkład do twarzy) oraz Wibo, Unicorn Tears, Face And Lips Primer (Odżywczy primer i serum do twarzy 2 w 1). Podkład kupiony z prostego powodu – poprzedni się skończył, a akurat była promocja, a obok Unicorn Tears nie mogłam przejść obojętnie.

Zacznijmy od podkładu Maybelline… Wybrałam odcień 05 Light Beige, gdyż mam bardzo jasną karnację, a te odcień wydawał mi się odpowiedni. Producent zapewnia nas o świetnym kryciu, dopasowaniu do każdej cery, trwałości, lekkości. I moim zdaniem tak właśnie jest, ale… No właśnie ale pod warunkiem, że odpowiednio się go nałoży na skórę. Jednak jaką ilość i czym najlepiej nałożyć musicie same odkryć. U mnie najlepiej sprawdza się mała ilość wklepana wilgotną gąbeczką. Buteleczka jest bardzo estetyczna. Wybrany przeze mnie odcień mimo tego, że jest jasny ma raczej odcienie pomarańczowe. Jest to dla mnie niezwykle ważne, ponieważ z reguły najjaśniejsze kolory wpadają w róż, a ja przy jasnej karnacji nadal krążę wokół pomarańczy. Ogólnie jestem zadowolona z zakupu, jednak możliwe, że po skończeniu tej buteleczki nadal będę szukała swojego podkładu nr.1. Może Wy możecie coś mi polecić? Dajcie znać w komentarzach. (Cena ok. 30zł)

Nie sugerujcie się moją czerwoną ręką… W momencie robienia zdjęć było mi dość zimno.

Na Unicorn Tears w moim Rossmannie już od jakiegoś czasu polowałam, aż w końcu go dojrzałam i nie mogłam sobie odmówić. Jego zadaniem jest nawilżyć, zrewitalizować skórę oraz przygotować pod makijaż i go utrwalić. Zawiera ekstrakty z owoców acai, goi i żurawiny, które bogatym źródłem witaminy C i przeciwutleniaczy. Dzięki nim skóra ma być gładka i promienista. Ma piękny słodki zapach. Nie zostawia tłustego filmu. Co do właściwości primera pod makijaż to bym się kłóciła chodź po nałożeniu produktu skóra jest lekko klejąca. Jednak moim zdaniem świetnie nawilża i rozświetla cerę. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Kosmetyk nakłada się wygodną pipetką i bardzo dobrze rozprowadza się po skórze. Myślę, że zostanie ze mną na dłużej jednak chętnie wypróbowałabym inne tego typu serum. (Cena ok. 22 zł) A jakie jest wasze ulubione serum?

I to na tyle dzisiaj ode mnie. Mam nadzieję, że post się podobał. Jeśli macie jakieś pomysły na wpisy czy pytania zapraszam do zostawiania komentarzy lub kontaktu ze mną na portalach społecznościowych.

Sisi xxx

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *